Często słyszę na sesjach coachingowych „udało się…

Często słyszę na sesjach coachingowych ? „udało się”, „tak jakoś wyszło”, „tym razem miałam szczęście”…
Oczywiście słyszę to, kiedy klientka miała jakiś sukces, dokonała czegoś w swoim życiu, wypracowała coś.
Mówi tak, jakby ten sukces nie miał matki, jakby zrobił się sam ?

Natomiast przy najmniejszych potknięciach, wyzwaniach, porażkach słyszę ? „jak zwykle schrzaniłam”, „nic nie potrafię zrobić dobrze”, „moja wina”, „jestem do niczego”, „rzucam to”…

Tak łatwo przypisujemy sobie porażki, jak automat potrafimy sobie umniejszyć, skrytykować, poniżyć…?
A tak trudno nam dostrzec sukces, dobro, mały krok do przodu – jeszcze trudniej przyznać, że to JA TEGO DOKONAŁAM! ZROBIŁAM TO własnymi rękami, że to efekt mojego wysiłku, podjętej pracy, działania…
A najtrudniej pochwalić się tym sukcesem przed innymi ??

To nie udało się przypadkiem ? to Ty tego dokonałaś ??
Nie wstydź się tego!
Uznaj to!
Doceń to!!!